Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lider-Ka.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lider-Ka.. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lipca 2015

W świecie Facebooka wszyscy jedzą sushi

No bo przecież nie mielone! Mielone są mało sexy, totalnie pase, nieeleganckie i oblane tłuszczem. A na Facebooku trzeba być fit. Jeśli już obiad w domu- to wyłącznie sałatka. Z krewetkami. W ostateczności, przejdą też kapary. Żadna mizeria i żadne kartofle! Bo jeszcze ktoś pomyśli, że nie mamy 60 złotych dziennie na sushi lunch, a nasz misternie budowany wizerunek młodego biznesmena pójdzie hen...czyli w pizdu!

piątek, 10 lipca 2015

5 KORPO-niemożliwych, których uczę się każdego dnia

W korpo znalazłam się bo chciałam. Nie musiałam i właściwie dalej nie muszę więc rzeczy, których się uczę są pewnie z goła inne niż przeciętnego korpoludka, z kredytem na głowie i brakiem innych alternatyw za plecami. Patrząc z punktu widzenia posiadania tego komfortu, wyciągam więc z korpo rzeczy, które wcześniej wydawały mi się niemożliwe: 

Po pierwsze: LUZU 
Absurdy i paradoksy zdarzają się na każdym kroku. Uczę się żyć z nimi, przechodzić obok nich ramię w ramię i za rękę, nie bulwersując się tematami, na które nie mam wpływu ani grama decyzyjności. Po prostu przyjmuję do wiadomości, w skrajnym niezrozumieniu biorę trzy głębokie wdechy i dzień toczy się dalej...

piątek, 6 marca 2015

Pogadaj ze sobą. I znajdź odpowiedź.


Co lubisz robić w życiu? 
Czy masz jakąś pasję? Hobby? Ulubioną formę spędzania wolnego czasu?
Co Ci one dają? Jakie uczucia przynoszą? Jakie wartości za nimi stoją?

Co chcesz osiągnąć?
Co chcesz zostawić po sobie na świecie?
Jakie masz marzenia?
Czym mógłbyś się zajmować nawet gdyby Ci za to nie płacono?

Jakie są Twoje atuty, które możesz wykorzystać w dokonaniu tego o czym marzysz? 
Jakie sukcesy odniosłeś w swoim życiu dotychczas? Z czego jesteś dumny?
Co ważnego się do tej pory wydarzyło i czego Cię to nauczyło?

środa, 4 marca 2015

W jakim ja państwie żyję? Instytucje kościelne w akcji...

W jakim ja państwie żyje? - to co obserwuję ostatnimi czasy, już mnie nie bawi. Zadziwia. Złości. Irytuje do tego stopnia, że zastanawiam się czasem czy nie wyjechać za granicę. Bynajmniej, nie po euro czy dolary, bo wierzę, że pracować można wszędzie a pieniądze są dla mnie skutkiem ubocznym tego, że robię co chcę, jak chcę i kiedy chcę w sposób, za który ktoś jest w stanie zapłacić. Myślę czy nie lepiej byłoby wyjechać bo uwiera mnie ta nasza narodowa hipokryzja. Powszechne wciskanie nosa w nie swoje sprawy, wydawanie osądów i rozgrzeszanie sąsiadów z grzechów, które skrywamy pod własnym dywanem. A najbardziej wkurza mnie straszenie Jezusem Chrystusem. Nie dlatego, że w Niego nie wierzę. Wierzę, że jest nad nami siła, która czuwa. Polski Kościół ma w moim odczuciu jednak niewiele wspólnego z miłosierdziem i szerzeniem dobra w jakiejkolwiek postaci. Nie twierdzę, że każdy ksiądz jest zły i wszyscy minęli się z powołaniem. Szefostwo jednak dba o czarny PR w najbardziej profesjonalnym wydaniu. 

"Widziałaś?"- spytała Karolina, pokazując mi fotkę billboardu z centrum Gdańska. Oczom uwierzyć nie chciałam. "KONKUBINAT TO GRZECH. Nie cudzołóż!" 
Źrodło: mmtrojmiasto.pl

piątek, 27 lutego 2015

Jestem feministką

Po prostu. 
Czas odkryć karty. 
Po wielu tygodniach szukania, kurczenia się w sobie, zachwiania poczucia własnych możliwości, zwątpienia- zabrałam się za autocoaching. Za zadawanie pytań. Za rozmowę ze sobą. I jak zwykle kiedy potrzebuję odbić się z poziomu mułu- zadziałało. Biegnąc przez wieczorne ulice Warszawy mieniącej się światłami, złapałam stan kontaktu ze sobą. Przypomniałam sobie o swojej misji, tym co chcę po sobie zostawić na świecie i co wraca do mnie jak bumerang za każdym razem kiedy zboczę ze ścieżki. Od 16 roku życia- choć wtedy jeszcze nieświadomie. Od dwóch lat z zasobem świadomego doświadczania i merytoryką potrzebną do zabrania głosu. 

piątek, 13 lutego 2015

Polaku! Nic Ci się nie należy

Polska jest krajem nadzwyczaj pięknym. Mamy morze, góry, jeziora, nizinne puszcze i wyżynne skały. Równowaga w przyrodzie musi być, więc w pakiecie na te ziemie zesłano masę prymitywów, abnegatów i specjalistów ds. głośnego krzyczenia i palenia opon. 
Nauczyciele, pielęgniarki, górnicy, rolnicy...Do niedawna myślałam, że postawa 'należy nam się' w imię czego spalimy opony i zablokujemy pół Warszawy to spadek po czasach PRL-u, z którego wyrośniemy wraz ze zmianą pokoleń. Niestety, kolejne dwie grupy krzyczące głośno zabiły we mnie tę nadzieję.


czwartek, 15 stycznia 2015

wyĆWICZ w sobie to! - 5 powodów, dla ktorych warto

Po co ćwiczysz skoro jesteś taka chuda?  Pierwsza odpowiedź, która przychodzi mi zwykle do głowy kiedy słyszę to pytanie brzmi: "a po co Ty siedzisz na kanapie?". Odpowiedzi, których udzielam są na szczęście bardziej subtelne jednak może rzeczywiście warto odpowiedzieć na padające tak często pytanie szerzej.

sobota, 13 grudnia 2014

Nie nauczysz się bycia liderem z książek

Mam takie okresy, w których nie mam nic do powiedzenia. A raczej mam do powiedzenia tak wiele, że jedna myśl przewyższa drugą i w rezultacie każda wydaje się nieważna. 
Mijający już tydzień był dla mnie dość męczący emocjonalnie. Można go porównać z szybkim kursem dorastania w biznesie i wyrastania z naiwności. W tym tygodniu było wszystko: od relacji poruszonych w poprzedniej notce, przez wielostronicowe umowy po naciągaczy i sprawy sporne. Nie wchodząc w szczegóły, każdego dnia tego tygodnia musiałam przeskoczyć samą siebie. Nowy tydzień zacznę urodzinami- może zbiegi wydarzeń i nasilenie spraw trudnych w tym tygodniu, miało sprawić, że dorosnę do swojego wieku (wątpliwe nadzieje!).

niedziela, 7 grudnia 2014

Jestem ZA MIŁA i krzywdzi to innych

Uwiera mnie to już od dłuższego czasu, jednak dopiero w ten weekend rozlało się to strzępkiem moich nerwów i trafiło w sedno. Na co dzień, mało kto powiedziałby, że jestem zbyt miła. I zgodzę się- wcale nie sprawiam takiego wrażenia. Nie mam w zwyczaju podlizywać się komukolwiek ani specjalnie silić się na miłe gesty wobec osób, których obecność jest mi obojętna. Nie wpadam każdemu w ramiona, a buziaczki na przywitanie wymieniam tylko z bardzo nielicznymi. Nie rozdaję kurtuazyjnych komplementów a długie rozmowy pozbawione konkretów po prostu mnie męczą. Rzeczywiście, nie jestem klasycznie miłym usposobieniem Ani z Zielonego Wzgórza...

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Po pierwsze...nie przeszkadzaj

Co możesz zrobić dla swojej firmy, zespołu, drużyny, grupy projektowej....i każdej grupy osób, której pracy przyszło Ci przewodzić? Po prostu- nie przeszkadzaj. Banał!- powiecie. A ja powiem, że absolutnie nie. 
Odkąd pamiętam, czemuś przewodzę. W przedszkolu przewodziłam grupie tańczącej poloneza na zakończenie roku. W międzyczasie, w wieku 5 lat zadzwoniłam do radia z protestem przeciwko zamknięciu przedszkola. Przetarłam wtedy pierwsze szlaki w dyskusjach polityczno-społecznych. Później były samorządy klasowe, zespół cheerleaderek, wygrane wybory na przewodniczącą samorządu, harcerze...i tak dalej aż do biznesu doszło. Patrząc na moją mamę, która nie potrafi usiedzieć 5 minut w jednym miejscu, można przypuszczać, że pewne predyspozycje i tak zwany skill przywódczy, wyssałam z mlekiem matki.

środa, 26 listopada 2014

STUDIA- czas na ROZWÓJ. Czego można się nauczyć w organizacji studenckiej i pozarządowej?

Okres studiów to czas nauki, zdobywania doświadczenia i dobrej zabawy. Warto wykorzystać go w pełni i w odpowiednich proporcjach, aby to czego się nauczymy zaprocentowało w przyszłości. Liczne możliwości łączenia zdobywania doświadczenia z zabawą, stawiają przed studentami organizacje studenckie i pozarządowe, w których odnaleźć można wiele dróg studenckiego rozwoju.

STUDIA- Najlepszy czas na ROZWÓJ
Podstawą motywacją determinującą aktywność studentów w organizacjach jest chęć rozwoju. Poszerzenie wiedzy zdobywanej podczas podstawowego programu wykładów i ćwiczeń o konkretne umiejętności i doświadczenia praktyczne. Rozwój osobisty to proces wymagający czasu oraz zaangażowania. Aby przebiegał holistycznie i efektywnie, musi odbywać się nie tylko wewnątrz ale również w interakcjach z otoczeniem. Aby się rozwijać, należy świadomie wyznaczać sobie cele, podejmować kroki przybliżające do ich realizacji oraz wyciągać wnioski z sukcesów i porażek, które będą nieuniknione przy realizacji kolejnych działań. Kiedy próbować odnaleźć własną drogę jeśli nie w okresie studiów? Czas bycia młodym dorosłym, który już ‘może wszystko’ ale i wiele zostaje mu wybaczone w imię ‘praw młodości’ jest okresem, który warto wykorzystać na 200% inwestując w swoją przyszłość.

niedziela, 16 listopada 2014

Dlaczego chodzę na wybory?

Odkąd osiągnęłam pełnoletniość, nie opuściłam żadnych wyborów, w których mogłam oddać swój głos. Dziś miałam być w Krakowie. Jestem jednak w rodzinnym Olsztynie, gdzie jeszcze przed południem wrzuciłam swój głos do urny wyborczej. Można by powiedzieć: "bez sensu....było trzeba jechać, robić inne rzeczy....no kto by się przejmował!". A ja się przejmuję i to dla mnie dzień ważny. Dlaczego? 
Wybory do Europarlamentu 2014

czwartek, 13 listopada 2014

Ekonomia HAPPY relacji

Nie przykładałam do tego wcześniej większej wagi. Ludzie przychodzili, odchodzili, zmieniali swoje plany życiowe i ścieżki zawodowe. HAPPY rosło razem ze mną, co dość szczegółowo opisałam świętując 5-lecie tych zbiegów okoliczności, wzlotów, upadków, okresów przerw i wzmożonego działania. Rosło i dorosło- tak samo jak i ja. W ostatnim czasie, postanowiłam nakierować swoje wysiłki nie tylko na klientów zewnętrznych ale też....wewnętrznych. Szkolenia animatorów, których projekt powstał w wyniku połączenia moich aspiracji do pracy z ludźmi i dzielenia się wiedzą oraz przedmiotem podstawowym działalności, przyniosły za sobą kolejne możliwości. 

czwartek, 6 listopada 2014

Łatwo mówić! Ma Pani swoją firmę! - czy na pewno tak łatwo?

Jakiś czas temu, wspominałam w jednym poście o studencie, który wygarnął mi podczas zajęć: "Pani to łatwo mówić! Ma Pani swoją firmę!".Pogląd ten jest zmorą freelancerów i osób decydujących się na własną działalność. No tak- skoro nie chodzę do pracy od 7:00 do 15:00 to znaczy, że nie pracuję a pieniądze spadają z nieba. To nie prawda! One rosną na drzewach- dokładnie tak jak mówiła kiedyś nie jedna mama.

Otóż...poza wszystkimi plusami takiego rozwiązania, które opisałam we wspomnianym poście o efektywności i które ubóstwiam, wybór związany z prowadzeniem własnego małego czy większego przedsiębiorstwa, ma też drugą stronę medalu. Czy wygłaszający opinie o leniach, farciarzach i dorobkiewiczach wykorzystujących porządnych ludzi pracy o niej wiedzą? Czy na pewno jest łatwiej?
Być sobie sterem, żeglarzem, okrętem i............;)