Dla jasności dalszych rozważań, ustalmy na wstępie kim jest zołza. Pamiętacie książkę Sherry Argov "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?" - jeśli bywacie w Empiku, powinniście kojarzyć ją z walentynkowych wystawek, na które wraca co roku jak bumerang. Czytałam tę pozycję dobrych kilka lat temu, uważając ją za zbiór porad oczywistych. Jest jednak na tyle bezpośrednim stwierdzeniem pewnych faktów, że odniosę się do niej kilka razy w tym tekście. Kim jest więc przytoczona zołza?"Jeśli miła dziewczyna jest nadgorliwa, jej zachowanie mówi: „Nie mam wystarczająco dużo do zaoferowania, jestem do niczego”. Zołza przeciwnie, wysyła zupełnie inny komunikat: „Jestem kimś. Chcesz, bierz, nie chcesz, nie bierz”.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książ-Ka.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książ-Ka.. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 lutego 2015
czwartek, 27 marca 2014
Topię smutki na 7 sposobów
Etykiety:
Filozofi-Ka.,
Książ-Ka.,
Przygodów-Ka.
Niedawno w poście "Mam doła- 13 osób lubi to?" pisałam o tym, że publiczne wylewanie smutków nie jest moim zdaniem niczym potrzebnym ani pokrzepiającym. Czasem jednak zdarza się, że smutek wdziera się w nasz nastrój drzwiami i oknami. Są takie momenty kiedy coś nam nie wychodzi, kiedy jesteśmy zmęczeni, kiedy tęsknimy za czymś czego już nie ma albo za czymś co jeszcze nie nadeszło. Ciężko jest się wtedy oprzeć złym emocjom.
Co, zamiast wylewania wiadra żalu na cały świat możemy zrobić, aby nie dać im się pochłonąć? Przedstawiam Wam dziś kilka moich 'miejsc', w których topię smutki. Choć mogą wydawać się oczywiste to w praktyce wypierane są często przez codzienne marudzenie i lenistwo. A moglibyśmy spędzić ten czas nieco produktywniej i z pożytkiem dla swojego ducha i ciała.
Co, zamiast wylewania wiadra żalu na cały świat możemy zrobić, aby nie dać im się pochłonąć? Przedstawiam Wam dziś kilka moich 'miejsc', w których topię smutki. Choć mogą wydawać się oczywiste to w praktyce wypierane są często przez codzienne marudzenie i lenistwo. A moglibyśmy spędzić ten czas nieco produktywniej i z pożytkiem dla swojego ducha i ciała.
czwartek, 20 marca 2014
"OSHO- Smak miłości..." - czyli przekopuję filozofie relacji
Etykiety:
Filozofi-Ka.,
Książ-Ka.
Książki ostatnimi czasy CHŁONĘ. Z racji na pochłanianą ilość nie nazywam już tego czytaniem. W przeciągu miesiąca z kawałkiem, poświęcając każdą wolną chwilę, przetrawiłam 3 pozycje. Wraz z pierwszymi promieniami słońca na tapetę poszły książki związane z relacjami. Chwilę temu skończyłam tą, która okazała się wyjątkowa (co pewnie zauważyły osoby zaglądające na fanpage)- "OSHO- Smak miłości. Jak kochać świadomie i bez lęku". Pozycja zdecydowanie filozoficzna ale napisana dość przystepnym i łatwo przyswajalnym językiem. Być może dlatego, że OSHO nie jest typowym hinduskim filozofem a mieszanką filozofii wschodnich z szybkim tempem zachodu, które poznał żyjąc w Stanach Zjednoczonych. Być może ten miks jest przyczyną lepszej przyswajalności niż chociażby "Rozmowy z Dalajlamą", które czytałam poprzedniej wiosny. Jakoś tak wychodzi, że kolejna wiosna wita się ze mną w filozoficznych tonach- bardziej dających się we znaki niż codziennie rozkminki, choć kminię przez 365 dni w roku.
poniedziałek, 3 lutego 2014
Siedem Miliardów Rzeczywistości
Etykiety:
Filozofi-Ka.,
Książ-Ka.
"Jak myślisz- jaka część Twojego doświadczenia ma bezpośredni związek z tym, jaki jest świat? Czy to, że doświadczasz świata, znaczy że ten świat taki jest? Ludzie mają często mocne przekonanie, że to, co widzą, słyszą i czują, jest obiektywnie istniejącą rzeczywistością. Tymczasem prawda, a może raczej kolejna z jej interpretacji, jest zupełnie inna: pomiędzy Twoim doświadczeniem a jego odbiorem istnieje cały zestaw ograniczeń różnego rodzaju. Począwszy od biologii, poprzez limity społeczne i kulturowe, aż do ograniczeń wyuczonych, które nakazują Ci widzieć, słyszeć i odczuwać tylko i wyłącznie mały ułamek, ułameczek tego, jaka jest rzeczywistość. Dodatkowo później jeszcze zinterpretujesz to, czego doświadczasz, w taki sposób, w jaki aktualnie wiesz, że możesz, albo nie wiesz, że możesz. Witaj w świecie filtrów. Czas żebyś się dowiedział, że Twój świat i Twoja interpretacja tego, czym jest rzeczywistość i jak działa, i jak funkcjonuje, nigdy i przenigdy nie jest, nie była i nie będzie tym, co tam istnieje jako świat."niedziela, 22 grudnia 2013
Od "Grzeczne dziewczynki nie kręcą interesem" wszystko się zaczęło
Etykiety:
Książ-Ka.
Książka "Grzeczne dziewczynki nie kręcą interesem" Caitlin Friedman i Kimberly Yorio była pierwszą biznesową pozycją, która wpadła mi w ręce. Przypominając sobie momenty, w których ją czytałam, widzę (bo jestem wzrokowcem i w głowie odszukuję w pierwszej kolejności obrazy), że miałam wtedy jeszcze długie czarne włosy po moim przedstudniówkowym farbowaniu. Idąc dalej tą drogą dedukcji, doszłam do tego, że był 2009 rok a ja jako święcie przekonana o słuszności swoich wszelkich kaprysów 19-latka właśnie wydawałam wszystkie zaoszczędzone podczas pracy w poprzedniej firmie pieniądze aby z szerokim uśmiechem wkroczyć do grona przedsiębiorców. czwartek, 14 listopada 2013
Co bym zrobiła gdybym się nie bała?
Etykiety:
Filozofi-Ka.,
Książ-Ka.
Niecały miesiąc temu pisałam o nowo nabytej książce Sheryl Sandberg- Lean In, którą wspominałam w ostatnim miesiącu na każdym kroku i która spowodowała u mnie całą lawinę przemyśleń, poszukiwań w innych źródłach, znajdowania odpowiedzi na pytania i wchodzenia na nowe poziomy świadomości dotyczące tego co sprawia, że kobiety nie mają równego startu a kiedy już wystartują ciągle muszą udowadniać sobie i innym, że są na właściwym miejscu i we właściwej porze. Wcześniej wielu przyczyn podobnego poczucia szukałam głównie w sobie samej. A im głębiej kopałam, im dłużej nie mogłam znaleźć jednoznacznej odpowiedzi tym mniej pewnie się czułam.
Przez ostatni miesiąc nie tylko przyjęłam do wiadomości ale też zrozumiałam, że wiele naszych babskich niepewności związanych jest z przez wieki funkcjonującym schematem: mężczyzna- przywódca, kobieta- troskliwa opiekunka. I choć wydaje nam się, że schemat ten nie jest już aktualny, mylimy się.
Przez ostatni miesiąc nie tylko przyjęłam do wiadomości ale też zrozumiałam, że wiele naszych babskich niepewności związanych jest z przez wieki funkcjonującym schematem: mężczyzna- przywódca, kobieta- troskliwa opiekunka. I choć wydaje nam się, że schemat ten nie jest już aktualny, mylimy się.
sobota, 26 października 2013
Na edukacyjnej ścieżce z idiotycznymi przekonaniami pod pachą
Etykiety:
Doktorant-Ka.,
Filozofi-Ka.,
Książ-Ka.
Nie wspominałam jeszcze o moich pierwszych wrażeniach związanych z kolejnymi schodami edukacyjnej ścieżki, na którą wkroczyłam. Pierwsze koty za płoty, dziś kolejne doświadczenia i jestem coraz bardziej przerażona. Odespałam już przerażenie związane z koniecznością pisania i wydawania artykułów i publikacji zwartych, o których stronie technicznej nie mam oczywiście zielonego pojęcia. Oswoiłam się również z wizją egzaminu ustnego z teorii ekonomi, prowadzonego przez szereg najwyższych profesorów, przyjmując do wiadomości, że poziom mikroekonomii, który pamiętałam z licencjatu był w porównaniu z tempem obecnych wykładów na prawdę bardzo MIKRO. Myślałam "OK- już gorzej być nie może". Dziś wiem, że jest inaczej.
sobota, 19 października 2013
Wywiad na niedzielę- Katarzyna Nosowska
Etykiety:
Książ-Ka.
Może nie będzie to nadzwyczaj odkrywcze ani unikatowe znalezisko, ale jest pewien wywiad, którego słucham już nie pierwszy raz i kolejny raz chłonę jego treści. Kobieta, która jest obecna w moim życiu od wczesnych lat nastu. Na pewno kropla w morzu wrażliwości, pomieszania i nadmiernej aktywności myślowej. Osoba, której koncerty mnie zachwycają. Piosenki kuszą- jeśli nie od razu to po pewnym czasie i być morze dojrzeniu do nich. Towarzyszka nie jednej podróży. Świadkowa miłosnych wzlotów i upadków. Przyjaciółka w niejednym smutku. Ostoja pewności. Jednym słowem- moja GURU ze świata muzyki i treści.
Dla tych, którzy szukają rozwiązania na 44 wolne minuty, polecam wywiad warty posłuchania!
Dla tych, którzy szukają rozwiązania na 44 wolne minuty, polecam wywiad warty posłuchania!
czwartek, 17 października 2013
Kobiety w biznesie? Czy kobiecym anty-sukcesie?
Etykiety:
Filozofi-Ka.,
Książ-Ka.
Przeczytałam dziś arcyciekawy wywiad z Sheryl Sandberg- wiceprezes Facebooka, piątą najbardziej wpływową kobietą na świecie-według zestawienia Forbsa, autorką książki "Włącz się do gry. Kobiety, praca i chęć przywództwa". Kilka inspirujących fragmentów, poddaję Wam pod rozwagę:
"TS:...Jest pani jedną z najbardziej wpływowych kobiet biznesu na świecie. Jak udało się Pani nie popełnić błędów, o których Pani wspomina?
SS: Popełniłam ich wiele, dzięki temu wiem o czym mówię. Na przykład po pierwszym roku na Harvardzie zdobyłam prestiżowe stypendium Forda za wysoką średnią. Razem ze mną to stypendium dostalo jeszcze sześciu kolegów. Każdy z nich nie tylko o tym trąbił na wszystkie strony, ale powoływał się na ten fakt również na zajęciach. I to działało! Ich opinie były bardziej cenione, profesorowie, nie wspominając o studentach, odnosili się do nich z wielkim szacunkiem. Tymczasem ja powiedziałam o moim stypendium tylko jednej osobie, i to prosząc, by zachowała dyskrecję!
"TS:...Jest pani jedną z najbardziej wpływowych kobiet biznesu na świecie. Jak udało się Pani nie popełnić błędów, o których Pani wspomina?
SS: Popełniłam ich wiele, dzięki temu wiem o czym mówię. Na przykład po pierwszym roku na Harvardzie zdobyłam prestiżowe stypendium Forda za wysoką średnią. Razem ze mną to stypendium dostalo jeszcze sześciu kolegów. Każdy z nich nie tylko o tym trąbił na wszystkie strony, ale powoływał się na ten fakt również na zajęciach. I to działało! Ich opinie były bardziej cenione, profesorowie, nie wspominając o studentach, odnosili się do nich z wielkim szacunkiem. Tymczasem ja powiedziałam o moim stypendium tylko jednej osobie, i to prosząc, by zachowała dyskrecję!
piątek, 28 czerwca 2013
Chuliganka
Etykiety:
Książ-Ka.


