Trudy i poty wylewa nie jeden
By komplementem się wbić pod sam Eden.
Nie myśli- główkuje
Wciąż skomle i szlocha
By nie usłyszeć przypadkiem "wynocha"
"- Opowiadamy sobie z Olą o rzeczach, o których nie mówimy naszym partnerom, a już na pewno nie rodzicom! O tym, o czym nie mówimy nikomu. Bo mamy taką potrzebę, żeby się wygadać, podzielić z kimś przeżyciami, emocjami, też tymi najintymniejszymi, czasem wstydliwymi. A mężczyzna zaraz powie: no dobrze, ale czego ode mnie oczekujesz? Czy nie boimy się tak odsłaniać? Przecież wiemy, że ta druga tego nie wykorzysta i nikomu nie powie. Sprawdzone! - śmieje się Aneta.| Rysy 10.07.2013 |